24 czerwca 2013

PIĄTY MIESIĄC ĆWICZEŃ Z EWĄ CHODAKOWSKĄ - MÓJ CEL, MOJE ZWYCIĘSTWO

Witajcie! Niedługo mija pół roku od kiedy zaczęłam moją przygodę z Ewą :) Dziś - jak co miesiąc - dzielę się z Wami moim małym sukcesem, jakim są kolejne zgubione cm :) W tym miesiącu osiągnęłam swój cel - doszłam do wagi i centymetrów jakie pragnęłam mieć od bardzo dawna. Jestem bardzo zadowolona z efektów ćwiczeń - brzuch stał się umięśniony, plecy i ramiona wyrzeźbione, uda i pośladki gładkie a łydki smukłe. Jak już wspominałam we wcześniejszyh postach - nie zależało mi na mocnym umięśnieniu ciała - priorytetem było zgubienie kilku cm oraz wzmocnienie kondycji. Muszę w tym momencie zaznaczyć, że od 2 msc biegam (średnio 5 razy w tyg. po 5-8 km), jeźdzę na rowerze (średnio 25-27 km kilka razy w tyg.), oraz rolkach, więc nie tylko ćwiczenia Ewy mają udział w mojej matamorfozie, ale przyczyniły się do niej w dużym stopniu.  Od kiedy zaczęły się 'gorączki pogodowe' zdecydowanie wolę wieczorny ruch na świeżym powietrzu.


Zatem małe podsumowanie:

talia - minus 12 cm
pas - minus 17 cm
biodra - minus 13 cm
udo - minus 11 cm
nad kolanem - minus 5,5 cm
Waga - łącznie minus 11 kg.


Kochani! Pragnę Was motywować! Najgorzej jest zacząć ćwiczyć i wziąść się za siebie, dlatego nie odkładajcie nic na jutro. Zacznijcie trening już dziś. Wytyczcie sobie cel - i uparcie dążcie do niego! Efekty pojawią się szybko. Co tydzień będziecie zachwyceni ilością ubywających centymetrów :)

Na koniec jeszcze jedna inspiracja - tak wyglądał mój brzuszek w 42 tyg. ciąży... a tak wyglada dziś :)

58 komentarzy:

  1. Jesteś niesamowitą inspiracją! Podziwiam i gratuluję efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Wielkie zmiany i ogromna radość. ; )
    Sama nie mogę właśnie wziąć się za siebie.
    Codziennie sobie powtarzam od jutra od jutra i nic z tego nie wychodzi.ehh.
    Ale ogromnie mnie zmotywowałaś, więc czas się wziąć za siebie i zacząć ćwiczyć! Oj tak idę wskoczyć w coś do ćwiczeń !

    Gratulacje ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewciu, gratuluje :) Wyglądasz pięknie. Patrząc na Ciebie, nikt by nie powiedział, że jesteś mamą, zupełnie tego nie widać. Zresztą wcześniej też nie było widać :) oj chciałabym zgubić 5 kg, ale jakoś nie potrafię przekonać się do regularnych ćwiczeń, choć ćwiczę i tak, ale nie jestem systematyczna i to chyba jest największy problem. Zaglądam do Ciebie i będę starała się jakoś przemóc :)
    Pozdrawiam (i jak wiesz czekam na wyprzedaż ciuszków w rozm. 34 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana co do wyprzedaży - lada dzień wystawię kilka letnich ciuszków na sprzedaż w małych rozmiarach :) Zatem zapraszam :)

      Usuń
  4. Wooaw Kochana - suuuper :)
    Rewelacyjne efekty..
    Chciałam też wziąć się za siebie i zakupiłam ksiązke Ewy ale te ćwiczenia to jakaś masakra ... coś zupełnie nie dla mnie ... Zdecydowaanie bardziej wolę rower, pływanie i mój kinect'owy fitness ;)...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję! Wyglądasz przepięknie. Najważniejsze, że czujesz się tak dobrze. Jesteś zwyciężczynią!
    W ogóle nie przypuszczałam, że jesteś Mamą :-) Super!
    U mnie wczoraj minął 20 trening ze skalpelem. Staram się też dokładać różne inne aktywności, ale naprawdę nie jestem w stanie znaleźć już więcej czasu :-/ Jak Ty to robisz, że udaje Ci się wszystko pogodzić? Ja wstaję codziennie bardzo wcześnie rano, przez około godzinę zajmuję się domem, następnie 8-9 godzin pracy, później 4-5 godzin pracy nad własnym "projektem", no i godzinka na ćwiczenia. Podziwiam Cię za determinację i życzę wszystkiego najlepszego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ćwiczę w dzień, kiedy Maluszek śpi, mam wówczas czas dla siebie i 'konsumuję' go w formie treningu :) Na rowerze jeździmy całą rodziną, a biegam późnymi wieczorami.
      Pozdrawiam, trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  6. Szczerze Ci gratuluję! W ogóle nie widać że byłaś w ciąży- jesteś idealnym przykładem na to, że chcieć znaczy móc. Podziwiam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje metamorfozy!!! Ja też swoją zaczynałam z Ewą, skalpel jest świetnym rozwiązaniem dla początkujących. Obecnie dużo ćwiczę na siłowni, ale to dzięki Chodakowskiej zaczęłam się w ogóle ruszać. Gorąco polecam jej trening wszystkim kobietom!
    PS. W życiu nie przypuszczałabym że masz już ciążę za sobą:)
    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna metamorfoza, podziwiam Ci ze znajdujesz tyle czasu na sport, jednak, cwiczenia takie jakie wykonujesz to od 2 do 4h dziennie, wiec brawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś niesamowita!:)
    Masz świetną figurę:)
    Obserwujemy i zapraszamy do sb:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny brzuszek! :) gratuluje:) pozdrawiam i obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW! Gratuluję!
    i pędzę ćwiczyć!

    OdpowiedzUsuń
  12. No pięknie :D Gratuluję uporu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie no, naprwdę, pełen podziw :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana chyba muszę sobie ustawić to zdjęcie na tapetę i spoglądać codziennie i mówić sobie że można wszytsko jak tylko się chce;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję! Świetny efekt osiagnęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Motywujący wpis i to bardzo :)
    Ja dzisiaj zaczęłam jeździć na rowerku, ale muszę też zacząć ćwiczyć. Najbardziej zależy mi na brzuchu, żeby był taki jak przed ciążą :)

    A jakie kosmetyki ujędrniające stosowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez całą ciążę wcierałam w brzuch oliwkę. Później już nic nie stosowałam.

      Usuń
  17. Fantastyczny efekt. Ja jestem w 35 tygodniu ciąży i bardzo tęsknię za bieganiem...

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! I oto dowód, że po ciąży można mieć figurę lepsza niż niejedna nastolatka :) podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteś moją motywacją od dziś!:D Kupiłam buty do ćwiczeń w marcu ... a dziś użyję ich poraz pierwszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. gratulacje!!powiedz mi czy został Tobie wystający pępek po ciąży?bo mi tak i zastanawiam się czy kolczyk w pępku jakoś zatuszował by ten brzydki defekt..choć nigdy nie podobały mi się kolczyki to bardziej nie podoba mi się mój wystający pępek..

    OdpowiedzUsuń
  21. Dajesz mi wiarę, że i ja teraz- po 2 ciąży mogę takie cuda zdziałać :D Super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow świetne efekty osiągnęłaś! Jestem pod wrażeniem :) Chciałabym mieć taki brzuch po ciąży, mam nadzieję że mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  23. gratuluję i zazdroszczę :p ja dopiero zabieram się za ćwiczenia z Ewą, trochę późno ale zawsze lepiej niż wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje!!! Naprawdę wynik godny podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  25. super!
    dajesz motywacje kobietom!
    i mnie, bo nie mam czasu na ruch, ale widzac Ciebie znajde godzine w tygodniu i wezme sie za siebie!
    dzieki ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnie zdjęcie jest napewno motywujące :) choć brzuszki w ciąży są urocze :)
    należy też pamiętać, że ćwiczyć powinien każdy nie tylko w celu zrzucenia zbędnych kg. ale
    przede wszystkim dla dobrego samopoczucia.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja właśnie mam ten problem żeby zacząć :D zacznę kilka dni się pospinam, potem mam jakiś dzień przerwy i znów mam problem z rozruszaniem się i ten dzień się wydłuża ;/ ale Twoje zdjęcia dają kopa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego dobrze jest zacząć z Ewą, ta kobieta niesamowicie motywuje. Obecnie już z nią nie ćwiczę, ale to dzięki niej zaczęłam sie ruszać. Obecnie nie wyobrażam sobie dnia bez siłowni. Jak zobaczysz efekty po miesiącu z Chodakowska, to nie będziesz mogła pzestać:)

      Usuń
  28. dali Ci az do 42 tygodnia czekac na rozwiazanie? Mój gin by na to nie pozwolił:) Ja urodzilam w 39:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, różnie to bywa - jedni każą czekać, inni wywołują nieco wcześniej przed terminem... Moja ciąża była wzorowa i nie było wskazań do wywoływania porodu punktualnie w 40 tyg. Zresztą 2 tyg. to przyjęty standardowy czas o jaki można ciążę przenosić (oczywiście jeśli przebiega dobrze i dziecku nic nie zagraża). Pozdrawiam

      Usuń
  29. Kobieto!! Co za przemiana ;)
    Gratuluję i chylę czoła - świetnie wyglądasz, jakbyś nigdy nie była w ciąży ;)
    Mistrzostwo świata ;)
    Motywujesz do działania!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  30. gratuluję! to niesamowite! Twój brzuch wygląda rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniale wyglądasz:)! gratulacje! ja od ponad tygodnia ćwiczę, ale z mel b, bo ewka jakoś mi nie podeszła;) no i oczywiście orbitrek i rowerek:) mam nadzieję, że wytrwam jak najdłużej;)

    OdpowiedzUsuń
  33. powiem to tak: kopara mi opadła, zbieram zęby z podłogi :O gratuluję efektow!

    OdpowiedzUsuń
  34. Gratuluję pięknego ciała!

    Jednak porównywanie brzucha ciążowego do aktualnego nijak ma się do metamorfozy, bo jednak brzuszek ciążowy nie jest wynikiem złego odżywiania czy brakiem ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie miało być przykładem (a nie dowodem metamorfozy) - że nawet skóra rozciągnięta tak bardzo jak w 9 msc ciąży może powrócić do swojego pierwotnego, jędrnego wyglądu dzięki intensywnym ćwiczeniom (a nawet i wyglądać lepiej). Bo wiele kobiet po porodzie ma pewne obawy o swoje ciało... Ja pragnę je tylko motywować do ćwiczeń które - uprawiane regularnie - naprawdę skutkują pięknymi efektami. Nie przypisuję sobie metamorfozy od brzucha ciążowego do obecnego (moja praca nad ciałem to efekt tylko ostatnich 5 msc, a od mojego porodu minęło dużo więcej).

      Usuń
  35. genialne ciało!!!
    ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam,
    ola:*

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja pomimo że mam motywację i nie mam dzidziusia, mało ostatnio znajduję czasu na ćwiczenia... Gratuluję efektów, pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć :D od niedawna czytam Twojego bloga i jesteś dla mnie ogromną motywacją jeśli chodzi o ćwiczenia :) ja ćwiczę z Ewą 5-6 razy w tygodniu od miesiąca :D jestem bardzo zadowolona z tego jak zmienia się moje ciało. Jest tylko jedno ale.. widzę że szybko rosną moje mięśnie. Narazie wygląda to bardzo ładnie i delikatnie ale boję się z biegiem czasu przestanie a nie chciałabym zmienić się w "szfarcenegera w spódnicy" :D Z tego co czytałam to Tobie też nie zależy na mięśniach. więc masz na to jakiś sposób czy po prostu Twoje mięśnie po 5 miesiącach wyglądają nadal ładnie i delikatnie?:)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Nie miałam problemu z dużym wzrostem mięśni, owszem ładnie zarysowały się ramiona, plecy, brzuch, talia, ale 'zrobiły' to subtelnie :)
      Od początku mojej przygody z Ewą stosuję racjonalną dietę, oraz zredukowałam zapotrzebowanie kaloryczne o 200 kcal na dzień, bo zależało mi głownie na schudnięciu a nie mocnym wyżeźbieniu ciała (czasami zdażało mi się też zredukować o jakieś 300-400 kcal, bo ja po prostu jem mało i nie daję rady więcej w siebie wcisnąć). Wówczas chudłam, ciało się ładnie rzeźbiło ale nie rozrastały się mocno mięśnie, bo nie miały z czego czerpać białka potrzebnego do budowy. Nie chcę żebyś mnie w tym momencie źle zrozumiała - nie chodzi o głodówkę :) Przede wszystkim duże znaczenie ma racjonalny sposób odżywiania. Dużo też daje mi bieganie - pięknie wysmukla ciało, ale nie rozbudowuje go tak jak treningi interwałowe, czy ćwiczenia zasadnicze.

      Usuń
  38. ale przepiękny brzuszek! chyba się wezmę też za te ćwiczenia :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  39. Mogę spytać, ile teraz ważysz i ile masz wzrostu? A efekty piękne! Również ćwiczę jakiś czas z Chodakowską :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem pod wrazeniem. Zamowilam nawet te treningi z Ewa
    Kisses
    Aga

    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Super brzusio!!! Gratuluję efektów!!! Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  42. aż ma się ochotę ćwiczyć jak się widzi takie efekty! gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jesteś niesamowita! :) Podziwiam takie osoby jak Ty!
    Gratuluję takiego efektu! Muszę się wziąć w końcu za siebie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!