19 maja 2015

MAKE-UP NO MAKE-UP. CZYLI JAKIMI KOSMETYKAMI NAJLEPIEJ WYKONAĆ NIEWIDOCZNY MAKIJAŻ?


Przedstawiam Wam moje ulubione kosmetyki koloryzujące które szczególnie dobrze służą mi w obecnym czasie. Zaskoczyła mnie ich jakość, trwałość i uzyskane efekty. W makijażu cenę sobie naturalne, minimalistyczne i świeże wykończenie. Dziś kilka słów na temat kosmetyków które  pomogą nam wykonać 'niewidoczny' make-up. 



Pomadka Chanel, Rouge Allure, odcień '81'

Rewelacyjnie nawilża, bardzo długo się utrzymuje na ustach. Satynowy, miękka formuła. Jeżeli Ktoś nie przepada za mocnym nawilżeniem polecam wypróbować serię Rouge Coco. Dość oryginalna paleta kolorystyczna (do wyboru aż 24 odcienie od zgaszonych róży po soczyste czerwienie, bordo i fiolety). Posiadam klasyczny odcień 81, jest to ciepły kolor 'nude' idealnie współgrający z opalaną karnacją.  Efektowna modernistyczna czarna kasetka  otwierająca się za pomocą lekkiego naciśnięcia denka. Maleńkie cudo swoim szykiem i minimalizmem nawiązujące do podziwianego na całym świecie paryskiego szyku. 



Lancome 'Teint Miracle' podkład rozświetlajacy 30 ml

Podkład Tint Miracle daje bardzo naturalny, perfekcyjny wygląd. Specjalna technologia skonstruowana na precyzyjnym odbijaniu światła i wydobyciu naturalnego blasku cery. Duża zawartość wody w składzie sprawia, że podkład jest niesamowicie lekki i mocno nawilżający. Skóra staje się ujednolicona i wygładzona. Nie powoduje podrażnień i problemów z cerą. Minusy? Dość słabe krycie. W przypadku cery mieszanej lub tłustej wymaga przypudrowania w strefie T.  




Dzięki swojej skręconej, silikonowej szczoteczce przepięknie wyciąga, pogrubia i wydłuża rzęsy. Po pierwszej aplikacji rzęsy są bardzo ładnie wydłużone, ale wyglądają niezwykle naturalnie, przy drugim pociągnięciu szczoteczką uzyskujemy  bardziej  'teatralny' efekt jednakże wciąż bardzo naturalny. Niezwykle trwały, nie obsypuje się i nie kruszeje. Idealnie pokrywa wszystkie rzęsy tuszem. Uważam że tym kosmetykiem nie da się skleić rzęs. Jedyny minus to dość trudny demakijaż (posiadam wersję wodoodporną) nawet płynem micelarnym Bioderma.




Róż do policzków w kamieniu Bourjois 'Pastel Joues'

Mam kolor 32 Ambre D'or, brzoskwiniowo- różowy ze złotą poświatą. Kosmetyk jest bardzo twardy, wypiekany w piecu w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu nie muszę się obawiać, że zaaplikuję go za dużo. Można spokojnie stopniować efekt, od subtelnego do bardzo wyrazistego makijażu. Bardzo dobrze się rozprowadza, nie pozostawia efektu plam. Przepięknie pachnie (różami). Szeroka paleta barwna. Minusy  - nieużyteczny aplikator dołączony w zestawie, polecam tradycyjny pędzel do nakładania różu.





Sleek Make Up 'Sleek I Divine Palette' 

Mam dwie paletki 'Au Naturel' oraz 'Oh So Special'. Moją faworytką jest zdecydowanie ta pierwsza. Choć zastanawiam się jeszcze nad kupnem wersji 'Storm'. Cienie pomimo przystępnej ceny są fantastyczne jakościowo - są miękkie, aksamitne, długo utrzymują się na powiekach i nie 'emigrują' w ciągu dnia. Zaletą jest większa liczba cieni matowych, bo dają one bardzo naturalny i delikatny efekt nawet przy nałożeniu większej ilości. Podział na cienie matowe i perłowe umożliwia stworzenie nawet najbardziej wymyślnych kombinacji kolorystycznych, zaczynając od subtelnego makijażu dziennego, kończąc na intensywnych wieczorowych barwach.  Kosmetyk nie podrażania oczu. Minusy - cieni nie polecam nakładać załączonymi w zestawie aplikatorami, dużo lepszy efekt uzyskujemy przy użyciu pędzli. Kasetkę ciężko utrzymać w czystości.

od lewej: 'Oh So Special',  'Au naturel'



7 komentarzy:

  1. Mam tę paletkę 'Au naturel', ale używam tylko kilku odcieni. :) Ciekawa jestem tej pomadki... Kolor mega!

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie używałam cieni z paletek, zresztą nie używam cieni ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna ta paleta, ogólnie bardzo ciekawy blog :)
    zapraszam do siebie, dopiero zaczynam ----> http://queejuliett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam cienie Sleek i mam chyba z 5 paletek :-) ostatnio jednak moje serce skradły palety Naked z Urban Decay ! Jeśli lubisz takie naturalne kolory to polecam Ci Naked 3, bo są tam przepiękne beże i takie brudne róże, które idealnie nadają się do makijażu nude :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. maja cos w sobie te tusze diora, w ogole nie niszcza rzes i bardzo ladnie podkreslaja. Mysle, ze to nie tylko kwestia szczoteczki, ale takze samego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne kosmetyki też takie lubię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!