09 grudnia 2015

NAJPOPULARNIEJSZE TRENDY W MAKIJAŻU JESIEŃ-ZIMA 2015/2016


W dzisiejszym poście przedstawię Wam najnowsze trendy w makijażu na jesień i zimę 2015/2016. W obecnym sezonie mamy do wyboru dwa rodzaje makijażu - mocno rozświetlone, naturalne, podkreślające rysy twarzy poświaty, oraz wyraziste, barwne, graficzne kreski i cienie. Niezależnie od tego do której grupy zwolenniczek należysz - podsuwam pomysły na modny i kobiecy makijaż. 

1. Lubimy niedoskonałości

Po pierwsze - nie bójmy się niedoskonałości. Nierówna kreska wykonana eyelinerem, grudki na rzęsach, rozmazana linia na dolnej powiece, a nawet lekko roztarta szminka - makijażyści w tym sezonie wybaczą nam wszystko! Popełnianie celowych, drobnych makijażowych błędów jest nawet wskazane :) Najważniejsze aby niedoskonałe elementy łączyć z perfekcyjnym makijażem. Jeśli decydujemy się na lekko rozmazaną kreskę  na oku, dodajmy do niej idealnie nałożoną pomadkę i nieskazitelną, jednolitą cerę. W tym sezonie przyda się dobry, lekki podkład. 

Moim ulubieńcem od ostatnich kilku tygodni jest niewątpliwie podkład Astor 'Skin Match'. Dzięki niemu wykonamy perfekcyjny, niewidoczny makijaż. Podkład idealnie stapia się ze skórą, tworząc piękną, niewidoczną taflę wyrównującą koloryt cery. Po aplikacji mam ważnienie że jest nieobecny na twarzy :) Pamiętajcie że podczas wykonywania 'makeup- no makeup' najważniejszą, nadrzędną sprawą jest dobór idealnego odcienia podkładu i korektora. Uzyskanie perfekcyjnego, naturalnego efektu wykończenia to duże wyzwanie jednakże przy odrobinie wprawy możliwy do osiągnięcia... Po nałożeniu podkładu, aby nie wyglądać zbyt 'nago' zaaplikujcie odrobinę rozświetlacza na kości policzkowe i grzbiet nosa, oraz podkreślcie kości policzkowe subtelnym różem. 

2. Smoky Eyes & Eyeliner

Kolejnym makijażowym zimowym hitem który ewoluuje jest oczywiście 'smoky eyes' oraz gruba czarna kreska wykonana eyelinerem. Makijażyści polecają wykonywać 'przydymiony' makijaż ciemnymi, wręcz czarnymi cieniami (np. na pokazie Elie Saab, czy Diane Von Furstenberg), jak i również innymi kolorami. Coraz częściej sięgamy po fiolety, brązy, granaty, a nawet rudości... Makijaż wykonujemy delikatny w stylu lat 50., dramatyczny, zadziorny, nieregularny lub lekko rozmazany. Wszystko zależy od naszej inicjatywy i odwagi :) W obecnym sezonie makijażyści bawią się płynnymi eyelinerami i miękkimi kredkami do oczu. Kreska na oku przyciąga spojrzenie, optycznie zagęszcza rzęsy i wysmukla twarz. Najważniejsze aby była jak najmniej... klasyczna! Osobiście preferuję świetny i bardzo tani eyeliner Eveline 'Liquid Precision 2000 Procent' który jest moim ulubionym odkryciem kosmetycznym ostatnich kilku tygodni. Ogromnym jego plusem jest piękna, głęboka czerń i bardzo precyzyjny pędzelek który nabiera dużo tuszu (dzięki czemu jednym pociągnięciem tworzy całą kreskę). Nie pęka i nie 'wędruje' na powiece w ciągu dnia. Szczerze polecam zarówno do wykonania cienkiej precyzyjnej kreski jak i uzyskania wyrazistego bardziej teatralnego efektu. 



Jeśli chodzi o makijaż  oczu to lubię cienie w stonowanych barwach ziemi, brązów i szarościach. Trochę trudno uzyskać nimi typowy efekt 'smoky' ale pięknie konturują i wydobywają głębię kolorystyczną na powiekach. Posiadam dwie skompletowane przez siebie paletki Inglot po 12 neutralnych kolorów. Muszę przyznać, że jakość cieni marki Inglot bardzo mnie zaskoczyła - oczywiście pozytywnie. Cienie nie obsypują się w ciągu dnia, są bardzo wydajne i mają aksamitną konsystencję. Specyfiki mają dość dużą gramaturę i szeroki wybór barw. Dodatkowym plusem jest przystępna cena, jednak jeżeli chcemy skompletować pełną - liczącą kilkanaście odcieni - kasetkę, musimy się liczyć z większym wydatkiem. Na koniec dodam jeszcze, że od dawna używam bazy pod cienie z Art Deco która przedłuża czas utrzymywania się kosmetyku na powiekach, zapobiega rolowaniu się cieni w załamaniach powiek, oraz sprawia, że makijaż staje się jakby wodoodporny (nie rozmazuję się i nie emigruje w ciągu dnia). Na dodatek wzmacnia efekt kolorystyczny kosmetyku (dlatego powinniśmy być ostrożni z aplikacją). 




Pierwszy rząd od lewej (od góry): 390 Matte, 330 Matte, 395 Pearl
Drugi rząd od lewej: 397 Pearl, 456 Double SP., 406 Pearl
Trzeci rząd od lewej: 344 Matte, 402 Pearl, 134 AMC Shine
Czwarty rząd od lewej: 363 Matte, 360 Matte, 329 Matte



3. Podkreślamy usta

Dużym trendem w makijażu zimowym 2015/2016 są oczywiście usta w kolorze cielistym lub czerwonym. Czerwone usta są niesamowicie klasyczne i eleganckie. Najważniejsze że nie potrzebują bogatej oprawy, ani dodatków. Wystarczy postawić na karminową czerwień i makijaż gotowy :) O najpiękniejszej według mnie czerwieni pisałam w poprzednim poście, więc nie będę się powtarzać. Mowa o pomadce Chanel Allure Rogue w kolorze 104 Passion. Moja faworytka wśród pomadek. Drugim kolorem ust który nie wychodzi z mody jest oczywiście pomadka w odcieniu nude. Decydując się na takową  powinniśmy pamiętać aby jak najlepiej zgrać ją z odcieniem podkładu, zacierając granicę między jednym a drugim kolorem (możemy zamiast pomadki lekko przypudrować usta lub nanieść na nie odrobinę fluidu). Ja obecnie używam płynnego lakieru do ust od Rimmel 'Apocalips' w kolorze 600.  Świetny błyszczyk, mocno kryjący i długo utrzymujący się na ustach. Polecam na gładkie i nawilżone usta ponieważ lekko podkreśla suche wargi. Poza tym przystępna cena i ładne opakowanie. 


4. Wyraźne brwi

Z wyraźnie zaznaczonymi brwiami nie rozstajemy się od kilku sezonów. Mocno podkreślone, oswojone i dobrze uczesane uwydatniają kontur oczu i stają się ich piękną oprawą. Nie zależnie od makijażu oczu nie powinnyśmy zapominać o brwiach. Modę na wyraziste i grube brwi zapoczątkowała ponad 6 lat temu Cara Delevingne. Jedyna zmiana jaka zachodzi w tym sezonie - nie podkreślamy naturalnej linii brwi, tylko ją lekko unosimy. Trik, który stosują makijażyści, to dorysowanie grubej linii brązowej kredką na wysokości łuku brwiowego, którą lekko rozcieramy przy jednoczesnym pozostawieniu wyraźnego konturu i kształtu brwi. Ja od wielu lat podkreślam brwi tylko i wyłącznie cieniem Inglot 329 lub 327 Matte (w zależności od koloru moich włosów i karnacji w ciągu roku), małym pędzelkiem o skośnym włosiu. 

Podzielcie się opinią, które z kosmetycznych trendy obecnego sezonu najbardziej przypadło Wam do gustu i które najchętniej stosujecie w codziennym makijażu? 

5 komentarzy:

  1. Na pewno ten post przyda mi się do wykonania modnego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam wyraźnie podkreślone brwi:)) piękne te cienie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, to też moje ulubione zestawienie, ale ja z kolei musze za każdym razem postawić na matujący podkład, niestety problemy ze zbyt świecącą się cerą. I tutaj tylko podmieniłabym podkład na Infallibe, bo w sumie od dłuższego czasu jest on dla mnie takim numerem jeden. Ale poza tym podpisuję się pod wszystkim co proponujesz 

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!