29 stycznia 2016

ĆWICZENIA Z EWĄ CHODAKOWSKĄ + JOGGING. JAKIE DAJĄ EFEKTY I NA JAK DŁUGO SIĘ UTRZYMUJĄ? CZY WARTO ZACZĄĆ ĆWICZYĆ Z EWĄ?


Witajcie. Dziś postanowiłam opisać Wam pokrótce moją przygodę z Ewą Chodakowską. Jak wiecie, kilka lat temu postanowiłam spróbować jej treningów, w celu poprawy kondycji, ujędrnienia ciała i oczywiście zrzucenia paru kilogramów (o mojej walce i efektach ze zbędnymi kilogramami pisałam min.  tutaj oraz tutaj). Po kilku miesięcznej ostrej walce udało się. Straciłam na wadze 11 kg... Jak wygląda moja figura dziś? W jaki sposób można osiągnąć sukces? Które treningi dają największe rezultaty? I co najważniejsze - czy osiągnięte efekty są długotrwałe? Odpowiedzi na te pytania w dalszej części postu.

Pierwszy trening jaki wprowadziłam w życie był to 'Skalpel' Ewy Chodakowskiej. Ćwiczyłam go codziennie przez pierwsze cztery tygodnie. Na początku podczas treningu myślałam, że umrę... Bolało mnie wszystko, nawet mięśnie o których nie miałam pojęcia że istnieją. Najgorsza była niemoc i brak siły podczas wykonywania niektórych ćwiczeń (Ewa wykonywała je z taką lekkością nie to co ja...). Jednak postanowiłam się nie poddawać. Pomimo bólu i niechęci codziennie stawałam do walki... Minęły 4 tygodnie.

Po miesiącu ćwiczeń nie czuć było już zmęczenia ani bólu mięśni - ciało przyzwyczaiło się do wysiłku. Najbardziej satysfakcjonującą rzeczą były wizualne zmiany jakie obserwowałam w swojej sylwetce i spadek wagi o 1,5 kg. Wówczas przyszedł czas na długo odkładanego 'Killera', którego ćwiczyłam dwa-trzy razy w tygodniu na przemian ze 'Skalpelem'. Nie ukrywam że jest to bardzo intensywny trening, który daje nieźle w kość. Chwilami nie nadążałam za Ewą, przechodziłam wówczas do klasycznego marszu, tak jak zalecała... Najważniejszą rzeczą jest aby nie przerywać aktywności w trakcie treningu. Z czasem poprawa kondycji pozwala nam na spokojne umiarkowanie oddechu i dotrwanie do końca nawet najbardziej intensywnych ćwiczeń. Na początku 'Killera' możecie wprowadzać sobie raz w tygodniu. I nie zrażajcie się co do opinii na jego temat - z tego co się orientuję jest on mniej polecany przez dziewczyny niż 'Skalpel' (chyba ze względu na mocną stronę ćwiczeń interwałowych-kardio), niemniej jednak rezultaty są szybko widoczne...

Po kilku tygodniach aktywności fizycznej tak uzależniłam się od ćwiczeń, że czułam niedosyt jeśli chodzi o wyrzeźbienie i wysmuklenie dolnych partii ciała. O ile z Ewą pięknie i szybko wypracowałam sobie smukłe ręce, płaski brzuch i wąską talię, tak cały czas według mnie miałam problem z nogami. Postanowiłam wieczorami dodatkowo uprawiać jogging  (ok. 40 minut intensywnego biegu połączonego w krótkich przerwach z marszem). Zazwyczaj do południa ćwiczyłam z Ewą, wieczorem wychodziłam pobiegać. Dopiero wówczas straciłam najwięcej centymetrów w udach. Bieganie wspaniale wysmukla i ujędrnia ciało w szczególności nogi (bez obaw o ich rozbudowanie). Nie będę już wspominać jak rewelacyjnie wpływa na kondycję ciała, metabolizm, układ odpornościowy, pracę serca...

Wróćmy jednak na chwilę do początku mojej przygody z Ewą Chodakowską... Spadek wagi jak i centymetrów już po pierwszym miesiącu ćwiczeń (oczywiście jak i w kolejnych) był widoczny i zadowalający. Warunkiem osiągnięcia zamierzonych efektów była intensywność w treningach, regularność, dawanie z siebie na 'maksa' podczas ich wykonywania i oczywiście regularna dieta a raczej wprowadzenie nawyku zdrowego odżywiania. Średnio miesięcznie na wadze ubywało mi 1,5- 2 kg. Cała moja walka o upragnioną sylwetkę trwała 5 miesięcy. Po tym czasie osiągnęłam swój cel i wynik na wadze - upragnioną cyfrę z przodu :) Łącznie zrzuciłam ponad 10 kg.

Wówczas obwody miały się następująco:

Talia minus 19 cm
Brzuch minus 17 cm
Biodra minus 12 cm
Udo minus 12 cm
Łydka minus 3 cm
Nad kolanem minus 5,5 cm


Dla porównania poniżej zdjęcie ukazujące moją sylwetkę 4 lata temu.

Foto maj 2012 r.

A to zdjęcia przedstawia moją figurę dziś.

Foto 28.01.2016 r. 

W maju 2013 roku wysłałam Ewie zdjęcie swojej metamorfozy bezpośrednio na jej profil Facebook. Zostało ono opublikowane publicznie, wraz z tekstem mojej wiadomości... Był to dla mnie największy sukces. Nawet nie wyobrażacie sobie jak ogromne emocje wzbudziła we mnie reakcja czytelników! Byłam prze szczęśliwa zbierając setki pozytywnych komentarzy i życzeń. Część ludzi nie dowierzała, komentując że Ewa zamieszcza kolejny fotomontaż... Jak dla mnie był to jeszcze większy powód do dumy i poczucie zwycięstwa :D

W tym roku mijają już 3 lata od kiedy zaczęłam ćwiczyć z Ewą Chodakowską. Nie ukrywam - mam przerwy w treningach, nie jestem już tak systematyczna jak kiedyś ze względu na inny tryb życia jaki prowadzę. Niemniej jednak staram się biegać kilka razy w tygodniu, skakać na skakance, zaś latem jeździć na rolkach i rowerze. Nie jeżdżę nigdzie samochodem, wszędzie docieram na pieszo. Od ostatniego miesiąca znów regularnie ćwiczę z Ewą (co drugi dzień naprzemiennie 'Skalpel' i 'Killer'), po tak krótkim czasie widzę  poprawę kondycji ciała, wyczuwalną pracę mięśni i regulację metabolizmu. Od tych trzech lat moja waga wzrosła tylko o 1,5 kg. Aczkolwiek zarys, budowa ciała  i obwody pozostały wyrzeźbione takie jak 3 lata temu, co mnie bardzo cieszy. Jest to również dowodem na to, że dobry trening, dieta i mobilizacja potrafią zmienić  na stałe nasze ciało bez efektu jo-jo. Polecam Wam wszystkim z całego serca, nie poddawajcie się - początki zawsze bywają najtrudniejsze. Jednak efekty mobilizują :)

8 komentarzy:

  1. wooow, faktycznie widać efekty <3

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ekstra efekty, też ćwiczę już 4 lata i schudłam 15 kg :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię i jednocześnie gratuluję wspaniałych rezultatów! Też chciałabym trochę schudnąć po po ciąży zostało mi parę kilo, ale jakoś wciąż nie mogę od września zmotywować się do pracy, a wcześniej nawet przy małym dziecku ćwiczyłam...Powiedz mi w jakim czasie po porodzie uzyskałaś taką sylwetkę ? Mam sporo płyt z treningami Ewy i bardzo lubię z nią ćwiczyć i właśnie najczęściej Skalpel I, Killer oraz Turbo wyzwanie :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po porodzie szybko odzyskałam szczupłą figurę sprzed ciąży, nigdy wcześniej nie miałam problemu z nadwagą. Dodatkowe kilogramy doszły mi po kilku latach i to w dość szybkim czasie (miało na to wpływ min. statyczny tryb życia, podjadanie, złe odżywianie, brak ruchu, brak czasu na regularne posiłki itp). Wówczas kiedy spostrzegłam, że źle się dzieje wzięłam się za ćwiczenia i dietę. Pozbyłam się całego zbędnego nadmiaru po 5 miesiącach. Efekty utrzymują się do dziś :)
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  4. Gratuluję ! Wspaniała metamorfoza i motywujący post - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Grtulacje!!! To i ja sie pochwale :) Z Ewa udalo mi sie pozbyc 24kg. I ide dalej :) http://www.chicpl.com/jakie-cwiczenia-odchudzaja-najbardziej/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!