07 marca 2016

KOSMETYKI I ZAPACHY KTÓRE POKOCHA KAŻDA KOBIETA


W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam kilka propozycji kosmetyczno-zapachowych godnych polecania każdej kobiecie. Są to bez wątpienia moi faworyci kosmetyczni odkryci przeze mnie kilka tygodni temu, zarówno jeśli chodzi o jakość, wymagania, trwałość i efekt końcowy. Ponadczasowość i uniwersalność tych produktów sprawiają, że mogą być one idealnym pomysłem na prezent na nadchodzący Dzień Kobiet. 


Pierwszym produktem który owładnął mną do reszty jest zapach Chloe 'Love Story' EDP. Nie uwierzycie, ale jeszcze do niedawna byłam... ogromną przeciwniczką perfum Chloe. Z każdym moim podejściem do nich wydawały mi się zbyt ciężkie, kwiatowe, monotonne i nachalne. Jednak coraz częściej przekonuje mnie stwierdzenie, że do zapachu trzeba dojrzeć :) 'Love Story' jest najdelikatniejszą kwiecistą wersją spośród wszystkich zapachów marki i opiera się w głównej mierze na nutach kwiatu pomarańczy, przeplecionego nerolą, piżmem i cedrem. Jest to dla mnie zapach świeży, romantyczny, czysty, długo rozkwitający na skórze, cudownie poprawia nastrój i zbiera komplementy otoczenia :) Z czystym sumieniem stwierdzam, że perfumy i wody toaletowe Chloe są bardzo trwałe. Na ubraniach wyczuwalne są jeszcze wiele dni po aplikacji. Wspaniały kształt flakonu przywołuje na myśl 'kłódki miłości' które zakochani wieszają na paryskim moście u ujściu Sekwany... Idealne na wieczór spędzony we dwoje, zwieńczony romantyczną kolację przy świecach :)

Drugim zapachem - zupełnie odmiennym - który uwielbiam od momentu jego powstania jest Giorgio Armani 'Si'. Zeszłego lata używałam wersji EDP, którą tym razem zdecydowałam się zastąpić flakonem Intense. W zapachu urzekają mnie jego owocowo-kwiatowe akordy, w pierwszej kolejności przywołując na myśl soczysty, gęsty sok z czarnych porzeczek połączony z mandarynką, bergamotką i maleńką nutą frezji z wanilią. Jak dla mnie nie jest to Si w klasycznej pierwotnej wersji EDP.  Ku mojemu rozczarowaniu 'klasyczny' Si pozostaje na mojej skórze tylko kilka minut... W tym przypadku zapach jest przede wszystkim dużo trwalszy i głębszy. Jego nadrzędną zaletą która go wybija spośród pozostałych zapachów na rynku, jest to że poprzez swoją miłą, bezpretensjonalną aurę staje się zapachem bardzo wytwornym, indywidualnym i wyrafinowanym. Dwa priorytety połączone w jednym eleganckim, ekskluzywnym flakonie... Czego chcieć więcej? 

Kolejnym produktem który z pewnością spodoba się większości kobiet jest nawilżający i pielęgnujący mineralny podkład Clarins 'Skin Ilusion'. Niezależnie od ilości zaaplikowanej warstwy nasze cera będzie wyglądała świetliście i naturalnie. Podkład zapewnia lekkie-średnie krycie bez efektu maski. Beztłuszczowa formuła idealnie stapia się z cerą nie powodują świecenia się skóry. Wykończenie to satynowy efekt. Wygodne szklane opakowanie z pompką, pozwala na utrzymanie higieny i czystości do ostatniej kropli. Godny polecenia jak wszystkie podkłady marki Clarins


Idealnym pomysłem na prezent dla kobiety są niewątpliwie lakiery do paznokci Chanel 'Le Vernis' we wspaniałych kobiecych i klasycznych odcieniach. Kilka tygodni temu nabyłam pięć odcieni, z których moim ulubieńcem jest niewątpliwie 543 Fisson i 639 Exception. Lakiery bardzo precyzyjnie pokrywają płytkę paznokcia i długo się na niej utrzymują ochraniając jednocześnie i nadając zdrowego blasku. Dostępne w bogatych wersjach kolorystycznych. 


Moim najnowszym odkryciem kosmetycznym który sprawuje bardzo uniwersalną rolę jest baza pod podkład Chanel 'Le Blanc De Chanel'. Uwielbiam ją za cudowny zapach, płynną lekką konsystencję i naturalne rozświetlenia jakie pozostawia na skórze. Jest kosmetykiem bardzo wszechstronnym - możemy ją stosować na całą twarz lub jako rozświetlacz pod oczy. Co najważniejsze pomimo swojego rozbielonego koloru nie zmienia barwy podkładu. Idealnie wygląda połączona z samym pudrem Chanel 'Uniwerselle Libre', dając efekt subtelnego i naturalnego wykończenia o lekkim pudrowym kryciu.  Jak dla mnie idealna, szybka pielęgnacja twarzy która jest idealną alternatywą dla  stosowania serum pod podkład.  



Na koniec podzielę się z Wami moim idealnym kosmetykiem do konturowania twarzy, który odkryłam przez przypadek u koleżanki z pracy :) Mowa tu o pudrze  Inglot 505. Najistotniejsza rzecz o której wspomnę - nie jest to klasyczny bronzer który nadaje słonecznego połyskliwego kolorytu na skórze, jak większość produktów dostępnych na rynku kosmetycznym. Jest to puder dzięki którym uzyskujemy efekt naturalnego cienia, zagłębienia, który pozwala nam wymodelować kontury i rysy na twarzy. Specyficzny, nietypowy, chłodny odcień beżu dostosowuje się do każdej karnacji. Na zdjęciu niestety nie udało mi się przedstawić jego rzeczywistej kolorystyki, dlatego zachęcam do przetestowania na własnej skórze :) Ogromny plus dla firmy Inglot za przystępną ceną i praktyczną kasetkę magnetyczną  (do kupienia oddzielnie).  Jak dla mnie nr 1 wśród produktów do konturowania twarzy. 


7 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten podkład, sama go używam :) jest lekki, ale kryje to co ma kryć :)

    www.milordka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie znam tych produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. zapach Chloe uwielbiam - typowo kobiece perfumy


    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie spotkałam się z tym ''bronzerem ''z Inglota a z tego co opisujesz byłby dla mnie idealny .

    http://chudszashirley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!