02 grudnia 2016

JAK SCHUDŁAM 2 KG W CZTERY TYGODNIE? SPRAWDZONE PATENTY NA ZDROWY TRYB ŻYCIA I ZRZUCENIE ZBĘDNYCH KILOGRAMÓW


Dziś przygotowałam dla Was wpis na temat mojego kilku tygodniowego starania się o zrzucenie kilku kilogramów. Nie chciałam żeby był to szybki i diametralny spadek - wolę zdrowo i na długo osiągać wymarzoną sylwetkę niż końcowy efekt jojo. W czasie 4 tygodni pozbyłam się 2 kilogramów - taki był też mój założony cel w zeszłym miesiącu. Udało mi się to osiągnąć dzięki kilku nadrzędnym zasadom, których cały czas się trzymałam i zamierzam trzymać. Jesteście ciekawi w jaki sposób pozbyć się kilku zbędnych kilogramów bez zbędnych wyrzeczeń? Zapraszam do dalszej części wpisu.


Potraktujcie dzisiejszy post jako sugestię, a nie fachową instrukcję dotyczącą zmiany Waszego trybu życia. Każdy z nas jest inny, mamy inne potrzeby i inaczej kreuje swoją codzienność. Dziś chcę Wam udowodnić, że odrobina zaparcia i systematyczności jest w stanie dać Wam zadowolenie z własnej figury. Na lepsze samopoczucie zdecydowanie mają wpływ nawyki żywieniowe oraz zdrowy tryb odżywiania. Od czterech tygodni...

Piję 2 litry wody dziennie. Czystej wody mineralnej niegazowanej - nie litry kawy, herbaty, soków, ani coli. Woda dość mocno przyśpiesza przemianę materii, korzystnie wpływa na wygląd naszej skóry i pozwala pozbyć się cellulitu wodnego. Picie zimnej wody wspomaga spalanie dodatkowych 50 kcal w ciągu dnia.


Stawiam na zdrowe odżywiania. Od czterech tygodni skupiam swoją uwagę aby spożywać 4-5 posiłki dziennie. Czasami mi to nie wychodzi, ale przynajmniej staram się nie podjadać, ani nie spożywać posiłków po 18-tej. Dzień zaczynam od lekkiego śniadania - zazwyczaj jest to owsianka na mleku, lub klasyczna kanapka na chlebie dyniowym. Przed obiadem spożywam posiłek w postaci jogurtu naturalnego lub serka wiejskiego (zawsze jest to nabiał). Mój obiad jest dość obfity, zawsze staram się aby w jego skład wchodziło białko, warzywa i węglowodany złożone. Obfity w tym sensie, że dość sporo w nim składników które na długo zaspokajają uczucie głodu, przy jednoczesnym wspomaganiu procesów przemiany materii. W tym momencie odsyłam Was do wspaniałej książki Kasi Bosackiej 'Żegnaj Pulpecie', która dla mnie stanowi bazę zdrowego i racjonalnego odżywania (szczególnie jeśli chodzi o potrawy obiadowe). Posiłki obiadowe przyrządzam w domu dzień wcześniej aby mieć do pracy gotowe danie. Po 15-tej przychodzi czas na owoc. Zazwyczaj staram się aby był to niskokaloryczny posiłek - jabłko, grejpfrut, kiwi. Im kwaśniejszy owoc tym więcej witaminy C podkręcającej metabolizm i mniej tuczącego cukru. Przyznam się Wam szczerze że nigdy nie jadam dużych kolacji - ostatnim posiłkiem jest dla mnie np. o 17-18-tej np. kefir naturalny, jajko na twardo, bądź 2-3 kromki pieczywa Wasa z chudą wędliną.

Unikam: potraw smażonych na głębokim oleju, mięsa mielonego, ziemniaków, mąki, napojów gazowanych i słodzonych, gotowych soków w kartonach, jedzenia typu Fast-Food (przyzwolenie raz w miesiącu na pizzę :) ), konserw, żółtych serów, majonezu, ciężkich sosów, mrożonek garmażeryjnych, mleka 3,2%, śmietany, wysokosłodzonych konfitur i dżemów, słodyczy, lodów.

Nigdy nie sięgam po: dziczyznę, wołowinę, kabanosy, wszelkiego rodzaju podroby, kiełbasę, tłuszcz (smalec, olej, masło), tłuste wędliny, nabiału wysokokalorycznego, serki topione, żywność typu light, przyprawy bazujące w składzie głównie na substancjach konserwujących i barwnikowych, cukier w czystej postaci - słodzę tylko raz dziennie kawę jedną tabletką słodzika, mocny alkohol i mocną kawę.

Często sięgam po: wodę, soki własnej roboty z marchwi lub pomarańczy, lekko strawne pieczywo, wafle ryżowe, ziarna słonecznika, siemię lniane i rodzynki, chudą wędlinę, lekki twaróg, kwaśne owoce, warzywa (gotuję na parze lub 'smażę' na patelni z dodatkiem odrobiny wody), mięso przyrządzane na parze lub z piekarnika, chudy drób, ryby, kaszę, ryż, makaron pełnoziarnisty, jogurty naturalne i kefiry, płatki owsiane lub granolę własnego wyrobu, kisiel, jaja, zieloną herbatę.


Aktywność fizyczna. Regularnie ćwiczę 3-4 razy w tygodniu. Miesiąc temu założyłam sobie kalendarz w którym skrupulatnie notuję wszystkie moje treningi. Wcześniej pomimo starań, ciężko mi było o systematyczność, czasami zdarzało mi się mieć tygodniową-dwutygodniową przerwę od ćwiczeń. Po części z braku czasu, po części z wymówek i wielu innych powodów... Nie oszukujmy się - trenując raz w tygodniu niczego nie osiągniemy... Dlatego od czterech tygodni przestrzegam dokładnie 3-4 treningów tygodniowo - mój kalendarz przypomina mi o systematycznej aktywności fizycznej :) Jak ćwiczę? Kiedy nie pada biegam. Uwielbiam biegać. Pokochałam ten sport 5 lat temu gdy postanowiłam skutecznie schudnąć 10 kilogramów po ciąży - od tamtej pory wracam wiernie do biegania z większymi przerwami lub mniejszymi ;) Polecam ten sport każdemu kto chce się trochę poruszać, wzmocnić kondycję i zadbać o piękną figurę. Biegam zazwyczaj 30-40 minut. W pochmurne dni gdy nie mam ochoty wychodzić z domu skaczę na skakance. Bardzo intensywnie, praktycznie nieprzerwanie przez 30 minut. Skakanie rewelacyjnie wysmukliło mi brzuch, biodra i uda. Pierwsze mocno widoczne efekty zauważyłam po 2 tygodniach. Przez ostatni miesiąc straciłam 2 cm w talii, 3 cm w udzie i 1 cm w łydce - łącznie 2 kg mniej. Efekty mojej pracy widoczne na zdjęciu na końcu postu.



Sprawdzone patenty na odchudzanie

Pij dużą ilość wody

Spożywaj zielone koktajle na bazie kiwi, pietruszki, ananasa i imbiru

Jedź dużo kwaśnych i soczystych owoców bogatych w witaminę C 

Pij mleko i jedz jego przetwory

Dbaj o witaminę D i żelazo 

Dostarczaj sporą ilość błonnika i białka do organizmu

Pij dużo herbaty - szczególnie zielonej 

Jedz ostre posiłków - przyprawy podkręcają metabolizm

Odmawiaj sobie (niestety) słodyczy i wysokokalorycznych gazowanych napojów

Dostarczaj organizmowi dużą ilość snu

Spaceruj, tańcz i bądź ciągle w ruchu!

Ćwicz, biegaj lub uczęszczaj co najmniej 3 razy w tygodniu na siłownię


6 komentarzy:

  1. Gratuluję samozaparcia! Mnie ciągle go brakuje :(.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja walczę od poniedziałku,
    a w ramach adwentu chcę zrobić sobię wyzwanie - 24 dni ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolowina jest bardzo dobrym zrodlem bialka, a ziemniaki sa bardzo dobrym zrodlem weglowodanow, nie nalezy ich unikac:)

    Gratulacje za postepy!

    OdpowiedzUsuń
  4. dieta jest najważniejsza w walce o zdrowy wygląd ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  5. Z jakiej książki z przepisami korzystasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wiosenny detoks" wydawnictwa Olesiejuk. Polecam

      Usuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!