15 lutego 2017

MÓJ WIECZORNY RYTUAŁ PIELĘGNACYJNY Z KOSMETYKAMI MARKI SISLEY



W dzisiejszym poście przybliżę Wam nieco bardziej mój codzienny wieczorny rytuał pielęgnacyjny z kosmetykami marki Sisley. Tylko systematycznie oczyszczona, nawilżona i odżywiona skóra odwdzięcza się pięknym i zdrowym wyglądem na długi czas. Z kompleksową pielęgnacją od Sisley wieczorne zabiegi pielęgnacyjne są czystą przyjemnością.


Marka Sisley przywiązuje dużą uwagę do związku między naturą a człowiekiem, dlatego ich kosmetyki są bardzo bezpieczne, nieuczulające i harmonizujące nasze ciało i twarz. Wszystko za sprawą fitokosmetologii czyli czerpaniu energii życiowej, zdolności do regeneracji oraz adaptacji z roślin. Aby stworzyć swoje produkty Sisley wybiera najlepsze rośliny w danej kategorii, następnie selekcjonuje te ich części, które najefektywniej wpłyną na rozwiązanie danego problemu, a następnie określa miejsce na świecie, w których te rośliny są najdoskonalsze. Wybrane rośliny zbiera się dopiero wtedy, gdy ich właściwości są najpełniejsze. Gruntowa znajomość roślin i potrzeb skóry wpływa najkorzystniej na proces idealnego komponowania składników odpowiadających danym problemom cery. Ponadto Sisley charakteryzuje się wyjątkowością użycia unikalnych olejków eterycznych, które uzyskiwane są w procesie destylacji niektórych roślin. Olejki te nadają produktom wyjątkowy zapach, oraz dopełniają ich kompleksowe działanie. 

Na czym polega mój wieczorny rytuał Sisley?

Demakijaż i dokładne oczyszczenie twarzy szczotką soniczną. Pierwszymi produktami godnymi polecenia są toniki do twarzy Lioton Aux Pampelmousse oraz Lioton Aus Resines Tropicales. Pierwszy używam przez pięć dni w tygodniu, zaś drugi - ze względu na silniejsze działanie - tylko w weekend. Tonik w większej butelce posiada głównie wyciąg z grapefruita przez co jest bardzo świeży, łagodny, dobrze usuwa resztki makijażu, przywraca naturalne Ph skóry, oraz zwęża pory. Drugi zaś Lioton Aus Resines Tropicales jest to kosmetyk z żywicami tropikalnymi, kadzidłem i mirrą, przeznaczony dla skóry z problemami. Ja stosuję go jako kurację weekendową i oczyszczam nim tylko wymagającą strefę T. Preparat wykazuje właściwości ściągające, oczyszczające i matujące. Polecam również jako punktową aplikację nocną na pojawiające się zmiany na skórze. Oba produkty Sisley cechuje skuteczność ale zarazem delikatność w stosunku do skóry. Nie ukrywam, że jest to ogromny plus wszystkich kosmetyków owej marki. 


Po dogłębnym oczyszczeniu i tonizacji przychodzi czas na lekką emulsję Sisley Emulsion Ecologique. Preparat bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia tłustego filmu. Wystarczy aplikacja odrobiny kosmetyku aby pokryć całą twarz i szyję. Emulsja ma działanie głównie detoksykujące, nawilżające i łagodzące, nie brak jej również właściwości przeciwstarzeniowych i ujędrniających. Preparat przeznaczony dla osób w każdym wieku i z każdym typem skóry.  W skład produktu wchodzą główne aktywne substancje:

Żeń-szeń - rewitalizuje i regeneruje skórę
Rozmaryn - łagodzi podrażnienia
Chmiel - odnawia komórki
Skrzyp - odbudowuje strukturę mineralną
Wąkorota azjatycka - odżywia skórę

Już na samą myśl o tych składnikach kojarzy się wzmacniająca mini 'pigułka' która ma zadanie wzmocnić, odżywić i dostarczyć niezbędnych witamin do właściwego funkcjonowania skóry. Dokładnie takie też zadanie spełnia emulsja - mały preparat o wszechstronnym i bogatym działaniu. 


Po wchłonięciu emulsji przychodzi czas na krem nawilżający Sisley Hydratante Au Concombre. Kosmetyk posiada w składzie wyciąg z ogórka (bogaty w aminokwasy i sole mineralne), oraz białka pszenicy. Poleciłabym go dla każdego typu cery, szczególnie suchej, wrażliwej i alergicznej. Warto zwrócić uwagę na fakt że w sieci polecają go dziewczyny o wszelakim typie cery - stworzenie takiego kosmetyku jest dla marki nie lada wyczynem :) Krem jest przeznaczony do codziennego stosowania, ma lekką i zarazem bogatą konsystencję, która szybko się wchłania. Twarz od razu po aplikacji staję się miękka, odżywiona i gładka. Produkt nie zapycha porów i nie zawiera w składzie parabenów. Rewelacyjnie sprawdza się w ciągu dnia pod makijażem. 


Na koniec wspomnę jeszcze kilka słów na temat koncentratu wyszczuplającego Sisley Celluli-Pro. Kosmetyk jest wyjątkowym połączeniem ekstraktów roślinnych, oraz olejków eterycznych działających na dwóch poziomach: wyciąg z kwiatu pomarańczy, cedru oraz ruszczka kolczastego pobudzającego uwalnianie nagromadzonego tłuszczu i peptydy ryżowe zmniejszające proces odkładania nowych komórek tłuszczowych poprzez przyśpieszenie zużywania energii w sposób podobny do aktywności fizycznej... Brzmi zachęcająco a jak jest w praktyce?

Dziewczyny nie ukrywam, że piękna sylwetka zrobi się sama tylko za sprawą magicznego kremu... Niemniej jednak są to produkty niezbędne aby odżywić, mocno wygładzić i uelastycznić naszą skórę. Są idealnym uzupełnieniem naszych wiecznych starań o idealną sylwetkę, ale nie podstawowymi. Uwierzcie, że bez uprawiania sportu moja figura wyglądałaby zupełnie inaczej. Ćwiczę intensywnie 3-4 razy w tygodniu. Zaś kosmetyk Sisley stosuję zawsze wieczorem po intensywnym treningu kardio. Kosmetyk jest niezbędny dla utrzymania prawidłowego poziomu nawilżenia, napięcia i regeneracji skóry, dodatkowo działa mocno antycellulitowo. Uwielbiam jego lekki ziołowy zapach oraz szybko wchłaniającą się konsystencję. Opakowanie wygodnie w użyciu, starcza na ok. 2 msc codziennego użytkowania (talia, uda i pośladki). 


3 komentarze:

  1. Chyba nie miałam okazji jeszcze używać nic z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marki Sisley nie znam ani trochę

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy jeszcze nie miałam okazji używać kosmetyków sisley ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!