13 czerwca 2018

PRZEGLĄD KOSMETYKÓW SAMOOPALAJĄCYCH I DO OPALANIA - ST. TROPEZ, CLARNIS, DIOR. ARTEMIS, AVENE


Lato w pełni. Priorytetem każdej z Nas jest piękna, zadbana i oczywiście uwodzicielsko opalona skóra... Kosmetyki samoopalające to świetna alternatywa dla zażywania kąpieli w niebezpiecznych promieniach słońca. Pomagają też przedłużyć uzyskaną już opaleniznę. Jeśli zdecydujecie się na samoopalacz nadający skórze piękny kolor, da wam on gwarancję że przez wiele dni będziecie wyglądać jakbyście dopiero co wróciły z wakacji. Natomiast wybierając opalanie słoneczne koniecznie nie zapomnijcie o dobrym kremie pielęgnującym z wysokim filtrem. Poniżej sprawdzone, wydajne i moje ulubione kosmetyki słoneczne. 


Każdego lata moim ulubieńcem w budowaniu stopniowej, naturalnej opalenizny jest żel-balsam pod prysznic St Tropez Gradual Tan in ShowerDostępny w dwóch wariantach kolorystycznych - dla jasnej ciemnej karnacji. Tego lata stosuję tę ciemniejszą wersję. Kosmetyk nakładamy na umytą, mokrą skórę pod prysznicem, odczekujemy trzy minuty po czym zmywamy całość ciepłą wodą. Aplikacja prosta, szybka i przyjemna. Idealny i zadowalający efekt opalenizny uzyskamy po 3-4 dniach regularnego stosowania. Co najważniejsze - składnikiem budującym opaleniznę jest w 100% naturalny składnik DNA, zaś zawarty w składzie olejek ze słodkich migdałów doskonale odżywia skórę pozostawiając ją miękką, nawilżoną i wygładzoną (bez konieczności stosowania dodatkowych balsamów). Jak dla mnie jest to najszybsza i najprostsza metoda na uzyskanie pięknej opalenizny za pomocą produktu samoopalającego. 

Dla niecierpliwych, chcących uzyskać natychmiastowy efekt opalenizny polecam balsam brązujący St. Topez Instant Tan. Kosmetyk łatwo się rozprowadza (ponieważ już sam w sobie ma złocisto-brązowy odcień i widać gdzie się go nakłada), nie pozostawia smug, pięknie pachnie i utrzymuje się do 24h lub momentu jego zmycia. Doskonały na specjalne okazje. Przed użyciem produktu najlepiej wykonać peeling ciała. Pomimo małego opakowania jest bardzo wydajny. Co najważniejsze: nie brudzi ubrań. 


Powyżej dwóch moich ulubieńców samoopalających, teraz czas na zabezpieczenie skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Wystawiając ciało na działanie słońca koniecznie pamiętajcie o odpowiednim kosmetyku z faktorem SPF (nawet jeśli upalne lato spędzacie w mieście zabezpieczcie miejsca najrzadziej narażone na poparzenia słoneczne). Ja wybrałam pielęgnację z mleczkiem Clarins Sun Protection SPF 30, które stanowi skuteczną ochronę przeciwsłoneczną, oraz zapewnia optymalne zabezpieczenie skóry przed szkodliwym działaniem promieni UV. Formuła została wzbogacona o wyciągi roślinne, w tym kompleks ekstraktów z drzewa Oliwnego, drzewa Baobabu, oraz krzewu Senny odpornych na działania promieni słonecznych. Mleczko opóźnia procesy starzenia się skóry i posiada właściwości pielęgnujące. Przyjemnie pachnie i jest bardzo wydajne. Stosowane regularnie zapewnia równomierną i zdrową opaleniznę bez obaw o poparzenie skóry. Stosuję go bardzo często -podczas krótkiego wypadu na rower, popołudniowy jogging czy w drodze do pracy.



Na miejsca szczególnie narażone na poparzenia (znamiona, pieprzyki, nos, usta) polecam bardzo wysokie filtry tzw. 'blokery' słoneczne. Moimi sprawdzonymi produktami jest bezzapachowy, antyalergiczny Avene Sun Mineral ochronny fluid mineralny bez filtrów chemicznych SPF 50+. Dodatkowym uzupełnieniem może być sztyft 'bloker' do ust i miejsc wrażliwych szwedzkiej marki Artemis More Than SPF 50+. Mam go zawsze w swojej kosmetyczce. Stanowi bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Dobrze nawilża i regeneruje skórę. Może być stosowany również u dzieci i kobiet w ciąży. Jest wodoodporny, działa nawet wiele godzin po aplikacji. 


Niestety ale latem jestem narażona na przebarwienia. Pojawiają się u  mnie dość szybko - w szczególności na twarzy, dlatego nigdy jej nie opalam. Przed wykonaniem makijażu zabezpieczam wrażliwą cerę kremem Dior Bronze Protection Solaire SPF 30Krem zawiera proteiny pszenicy oraz olej z pestek winogron. Filtr SPF 30 zapewnia wysoką ochronę przed promieniami UVA. Cudownie pachnie i wspaniale się rozprowadza. Jest niemalże nie widoczny pod makijażem - nie roluje go, podkład nie spływa i nie utlenia się. Kosmetyk posiada mikrorozświetlające drobiny, nadające zdrowy blask skórze. 




2 komentarze:

  1. Z przyjemnością skorzystam zarówno z samoopalaczy. Ale ta propozycja z mleczkiem jest niezwykle ciekawa możliwe, że sama się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zaciekawil ten produkt St. Topez Instant Tan :) musze go wpisac na swoja liste zakupow :)

    www.martko.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!