04 listopada 2018

CHANEL GABRIELLE | ZAPACH WOLNOŚCI I SWOBODY


Jeden z nowszych zapachów damskich marki CHANEL to promienna kompozycja. Słoneczny kwiat, inspirowany postacią Gabrielle Chanel, stworzony przez Oliviera Polge’a na bazie bukietu czterech białych kwiatów, we współpracy z Laboratorium Kreacji i Rozwoju Zapachów CHANEL. Gabrielle Chanel wyróżniała się swoją odwagą i śmiałością chodzenia pod prąd, i właśnie skłonność do buntu stała się podstawą tego zapachu z roku 2017.




Zapach sprawia wrażenie jakby nieważko unosił się w powietrzu, zamknięty w sześciennym flakonie z niezwykle cienkiego szkła. Jego cztery przezroczyste ścianki nikną w tle, aby wyeksponować słoneczny zapach. Butelka jak dla mnie jest niesamowita. Kiedy jest nowa, zapach sięga pod korek i wygląda to jakby płyn unosił się w powietrzu, jakby flakon nie miał ścianek... Etykieta i korek mają ten sam kształt i ten sam, nieokreślony złocisto-srebrzysty odcień. Wnętrze opakowania rozświetla jeszcze cieplejszy odcień złota. Kartonik w środku jest specjalnie pofałdowany by chronić flakon, który wtula się w zagłębienie mające kształt jego sylwetki. 


Gabrielle Chanel to zapach słonecznej kobiety. Czysty zapach kwiatowy. Słoneczny kwiat na bazie bukietu czterech białych kwiatów: czterech świetlistych punktów, które przypominają cztery narożniki flakonu. Kremowe i otulające serce egzotycznego jaśminu migocze z owocowo-zielonymi nutami ylang-ylang. Po chwili wibruje świeży i musujący kwiat pomarańczy, a następnie pojawia się przebłysk tuberozy z Grasse, uchwyconej w swej najwspanialszej szacie. To właśnie ten idealny kwiat: promienny i musujący, absolutnie kobiecy kwiat Chanel.

Zapach - kojarzy mi się z szampanem, wesołością, słońcem. Nie jest to koniecznie zapach na wiosnę - launch był we wrześniu aby rozświetlał on ponurą jesień. Początek jest cytrusowy, ale następnie rozwija się w elegancki, chanelowski, kwiatowy zapach, świeży ale ciepły. Jak dla mnie jest charakterystyczny dla marki i przeplata się w nim subtelnie nuta klasycznej Chanel 5. Zapach jest w stylu francuskich perfum, pachnie przy skórze, nie narzuca się jak zapachowa bomba. Idealny do biura, na co dzień. U mnie utrzymuje się ok 8h. To bardzo długo... Nieczęsto czuję jakieś perfumy na mojej skórze tak długo. Później dodaję psiknięcie i trwa dalej. 


A Wam jak się podoba ta świetlista i lekka propozycja od Chanel? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!