09 stycznia 2019

ULUBIONE PRODUKTY DO MAKIJAŻU 2018 ROKU \ SENSAI, CLINIQUE, CHANEL, SISLEY


Klika dni temu przedstawiłam Wam mojej ulubione kosmetyki pielęgnacyjne ostatnich miesięcy. Dzisiejszy post zaczynam od makijażowego podsumowania roku 2018. To był dla mnie najprostszy wybór. Poniżej moi faworyci kosmetyczni, bez których nie wyobrażam sobie codziennego makijażu. 



Podkład Clinique Superbalanced Silk Makeup SPF 15 to sprytny kosmetyk do makijażu, który do perfekcji opanował trudną sztukę zachowywania równowagi: posiada niewyczuwalną na skórze konsystencję, zapewniającą idealne krycie, kontroluje poziom produkcji sebum, jednocześnie nawilżając skórę, zapewnia płynną, jedwabistą teksturę, chroniąc skórę przed promieniami słonecznymi. Ultrapłynna, beztłuszczowa formuła idealnie sprawdza się w przypadku cery suchej, tłustej i mieszanej zapewniając poziom krycia od półprzejrzystego do umiarkowanego.Lekkie polimery i prawdziwy jedwab maskują widoczność rozszerzonych porów, linii i zmarszczek i sprawiając, że po nałożeniu formuła idealnie wtapia się w skórę. Podkłąd idealnie nadaje się do mojej mieszanej cery. Wspaniale się rozprowadza, nie tworzy smug. Szkoda tylko że trzeba go wylewać z buteleczki - pompka byłaby zdecydowanie łatwiejszym i bardziej higienicznym rozwiązaniem. 



Drugi kosmetyk to niezwykle trwała konturówka do ust Sisley Phyto-Levres Perfect w odcieniu nude. Kredka idealnie uwypukla zarys ust, przedłużając trwałość pomadki. Uwielbiam stosować ją również samą, wyrównuje wówczas koloryt warg i nadaje im zdrowej tonacji. Nie przesusza skóry jak większość konturówek ze względu na zawarte w składzie masło kokum i olejek z jojoba. Kredki do ust Sisley są jedne z najlepszych jakie miałam okazję używać. 



Ja mowa o koturówce do ust to koniecznie muszę wspomnieć o bardzo trwałej pomadce z linii Estee Lauder Pure Love Color które nadają ustom świeży, promienny i lśniący wygląd. Formuła jest niezwykle lekka, a aplikacja łatwa i przyjemna. Co ciekawe - kolory choć dość mocno napigmentowane - zachowują się bardzo naturalnie i subtelnie po nałożeniu. Pomadka dostępna jest w satynowych, kremowych i matowych barwach. Posiadany przeze mnie odcień odcień 430 Crazy Beautiful porównałabym do zgaszonego różu. Od dawna poszukiwałam szminki w takim kolorze, jednak nie chciałam aby był mdły i zbyt ciemny. Marka Estee Lauder spełniła w 100% moje oczekiwania. Mimo swojego zgaszonego odcienia jest dziewczęcy, niewinny i naturalny. Oczywiście intensywność barwy zależy od ilości naniesionych warstw kosmetyku. Dodatkowym plusem jest niewątpliwie przystępna cena, elegancka kasetka i przepiękny zapach pomadki. Właśnie zamówiłam kolejny odcień tym razem w macie - recenzja na jej temat już niebawem :)




Kolejna pozycja to legendarna baza pod podkład CHANEL Le Blanc De Chanel  - zużywam już drugie opakowanie. Czasem gdy się śpieszę zastępuje mi krem na dzień - sprawdza się w tej roli równie dobrze. Magiczna formuła momentalnie rozświetla cerę, tworząc wokół niej subtelny nimb światła i idealnie wyrównując powierzchnię skóry. Ten nieodzowny produkt ułatwia aplikację podkładu i przedłuża jego trwałość. Stosowany na wiele różnych sposobów, pozwala uzyskać różnorodne efekty makijażu. Ekstrakt z oczaru wirginijskiego redukuje widoczność porów. Zawiera pudry mineralnego pochodzenia z krzemionki i miki, matują cerę. A ekstrakt z lukrecji wyrównuje powierzchnię skóry. Kompleks nawilżający sprawia, że skóra staje się aksamitnie miękka i zapewnia jej absolutny komfort. Moja ulubiona baza pod makijaż. 

Moim absolutnym hitem jeśli chodzi o kosmetyk rozświetlający jest Sensai Silky Highlightijng Powder. Subtelnie napigmentowany, daje efekt błyszczącej tafli odbijającej światło. Bardzo maleńkie drobiny potęgują wspaniały i lustrzany blask na skórze. Ciepły, lekko złoty kolor idealnie nadaje się dla większości karnacji. Kosmetyk bardzo wydajny. Do zestawu dołączony jest zręczny pędzelek który zdaje egzamin podczas aplikacji produktu. 


A jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu ostatnich miesięcy?

4 komentarze:

  1. Same perełki. Żałuję, że nie zdecydowałam sie na zakup konturówki Sisley jak było promo w Douglas-ie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione z 2018 roku to cienie z Inglot :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile wspaniałych kosmetyków. Pomadka Estee Lauder i podkład Clinique to również moi ulubieńcy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!