08 lipca 2019

CHANEL CC CREAM SPF50 | DOSKONAŁA PIELĘGNACJA I OCHRONA CERY NA LATO


Lato zawitało do nas pełną parą. Jest to czas na pielęgnacyjne zmiany. W szczególności zmianę w zakresie pielęgnacji cery i sięganie po kosmetyki z bardzo wysokim filtrem SPF. Chanel CC Cream odkryłam przypadkowo szukając dobrego preparatu z ochroną przeciwsłoneczną. I... jestem nim całkowicie zauroczona! Nie wyobrażam sobie codziennego makijażu bez Chanel CC Cream, który naprawdę doskonale się sprawdza, kiedy potrzebuję dobrze wyglądać i zależy mi na naturalnym wykończeniu. Jesteście ciekawi jak działa to cudo?  

Główne założenie kremu Chanel, to pięknie korygować skórę, wygładzać, wyrównywać jej koloryt, zmniejszać widoczność porów oraz drobnych zmarszczek. I to wszystko w kilka chwil. Moja mieszana skóra nigdy nie będzie idealna, więc potrzebuję odpowiedniego krycia, a jednocześnie nie lubię efektu maski i cenię sobie naturalne rozświetlenie. Ten krem spełnia moje wszystkie oczekiwania – specjalne pigmenty redukują przebarwienia i zaczerwienienia. Gdybym nie sprawdziła na sobie, nigdy bym w to nie uwierzyła. Kosmetyk jest bardzo przyjemny, aksamitny, pięknie się rozprowadza, świetnie kryje i daje naturalny, lekko rozświetlony efekt. 



Nie jest to typowy podkład, a połączenie kosmetyku pielęgnacyjnego i makijażowego, Chanel CC Cream wypełniony jest składnikami nawilżającymi, przeciwstarzeniowymi i ochronnymi. Zawiera m.in. kwas hialuronowy zapewniający optymalne nawilżenie skóry i aktywne składniki stymulujące produkcję naturalnego kolagenu Nie podkreśla suchych skórek, oraz sprawia że znikają zmarszczki - ich rysy są mniej widoczne i maskuje rozszerzone pory. Zawarty w kremie kompleks z ekstraktu z brzoskwini przeciwdziała powstawaniu zmarszczek i chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.

Chanel CC Cream zwiększył jakiś czas temu swoją ochronę z 30 na SPF 50 – co warto wiedzieć krem posiada ochronę przed promieniami UVA i UVB, bo wbrew powszechnej opinii szkodliwe promienie działają cały rok, nie tylko w słoneczne dni, ale również w te pochmurne, oraz mineralny filtr zapobiegający podrażnieniom skóry.

Byłam pewna, że tego typu pielęgnacyjny produkt musi w ciągu dnia przestać wyglądać dobrze. Nic z tych rzeczy! Po całym dniu spotkań krem wciąż trzyma się świetnie. Dla zwolenniczek efektu matu strefa T będzie wymagała przypudrowania, ale właściwie poza tym, radzi sobie doskonale. I co dla mnie ważne nie zmienia koloru i nie gromadzi się w porach i zmarszczkach. Najbardziej podoba mi się w nim multifunkcyjność i fakt, że nie muszę już pod podkład nakładać kremu z filtrem, co zawsze kończyło się katastrofą i wysypem… Używam go od miesiąca i z pewnością jest to na dzień dzisiejszy najlepsze rozwiązanie dla mojej skóry i potrzeb. Żałuję tylko, że odkryłam go tak późno;)

Na koniec kilka słów na temat aplikacji kosmetyku - zauważyłam, że duże znaczenie dla wyglądu tego kremu na twarzy ma sposób nakładania. Najładniej wygląda nakładany uniwersalnym okrągłym pędzlem do podkładu (widnieje na zdjęciach). Lubię też aplikować go palcami, bo wówczas pięknie stapia się ze skórą. Ale efekt utrzymywania się na skórze jest mniej trały. 
Chanel CC Cream SPF50 to mój absolutny hit obecnego lata! Nie zamieniłbym go na żaden inny. Testowałyście ten kosmetyk? Jakie są Wasze odczucia? 

2 komentarze:

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!